Ekologiczna kawa – Twój wróg czy przyjaciel?

Pytanie na wyrost, można by powiedzieć. Kawa gości w kulturze wielu narodów przynajmniej od XV wieku. Gdyby miała jakikolwiek zgubny wpływ na zdrowie już dawno byśmy o tym wiedzieli, ale czy na pewno? Czy mieliście kiedyś okazję przejrzeć jakieś badania dotyczące wpływu kawy na zdrowie?

Moja przygoda z kawą zaczęła się dość niedawno, a mianowicie w 2014 roku w Portugalii, gdzie spróbowałam prawdziwej kawy. Dotychczas piłam jedynie napoje kawowe, jadłam słodycze o tym smaku, wzdragałam się na myśl o kubku rozpuszczalnej kawy czy tzw. “kawy z gruntem”, które pije się w moim rodzinnym domu. Raz spróbowałam kawy po Turecku, która również nie przypadła mi do gustu. Teraz pijam średnio raz na dwa dni własnoręcznie mieloną kawę zaparzoną w ekspresie ciśnieniowym na kuchence elektrycznej. Do tego spienione mleko, cynamon, kakao i odrobina miodu… Muszę jednak przyznać, że początek mojej przygody z kawą był bardzo burzliwy – spędziłam kilka godzin w toalecie. Dlaczego?

Kawa nie jest dla każdego

Naukowcy wymienili kilka grup osób, które powinny uważać na swoje spożycie kawy. Jednakże najważniejszą zasadą jest samoobserwacja. Swoje kawowe doświadczenia najlepiej rozpoczynać od stopniowego przyzwyczajania swojego organizmu do kawy w małych ilościach, nawet mniejszych niż jedna dziennie. W przeciwnym wypadku jelita mogą zastrajkować.

Jeśli pomimo małych dawek nie jesteście w stanie zasnąć wieczorem, często korzystacie z toalety, macie przyspieszoną akcję serca – najprawdopodobniej będziecie zmuszeni do odstawienia lub całkowitego zaprzestania picia kawy.

Także kobiety w ciąży powinny regulować moc i ilość tego czarnego trunku – badania sugerują, że w niektórych przypadkach spożycie kofeiny może być przyczyną poronień. Nie oznacza to jednak, że przyszłe mamy muszą odstawić kawę całkowicie – jedna do dwóch dziennie nie powinna nikomu zaszkodzić.

Szczególną ostrożność przy piciu espresso powinny zachować osoby z wysokim poziomem cholesterolu, bowiem kawy niefiltrowane nieco podnoszą jego poziom. Także osoby z problemami jelitowymi nie powinny pić jej w dużych ilościach.

Jak parzyć kawę, aby była najoptymalniejsza dla zdrowia?

Po pierwsze – najważniejsze są świeżo zmielone ziarna, nie tylko ze względu na właściwości smakowe. Najlepiej parzyć kawę zaraz po zmieleniu. Kawa, jak sami naukowcy przyznają, jest bardzo złożonym napojem, a w procesie przemysłowego mielenia, niektóre z jej substancji mogą zostać utracone. Także kawa rozpuszczalna ma niewiele wspólnego z kawą.

Jako że dobroczynne antyoksydanty z kawy prawdopodobnie idą w parze z zawartością kofeiny w napoju, polecane są dwie metody parzenia: w ekspresie na kuchenkę lub tzw. francuska.

Do kawy nie należy dodawać cukru ani słodzików. Podnosi to kaloryczność kawy i jest szkodliwe dla zdrowia. Dodawaj do kubka aromatyczne, zdrowe przyprawy – kakao (takie, jak do pieczenia, np. Deco Moreno), cynamon, imbir, kurkumę, kardamon.

Jeżeli już musisz czymś zabielić swoją kawę, wybierz tłuste, spienione mleko. Śmietana jest odradzana, ponieważ niweluje prozdrowotne działanie antyoksydantów.

Która kawa jest najzdrowsza?

Poleca się wybieranie kawy o ciemnych ziarnach ze względu na poziom antyoksydantów. Spośród wszystkich sposobów palenia ziaren, polecany jest Torrefacto. Jeżeli chodzi o różnicę między zielonymi a czarnymi ziarnami, to przynoszą mniej więcej identyczne korzyści dla zdrowia.

Pewne badanie z 2012 roku sugeruje, że kawa z zielonych ziaren wspomaga odchudzanie ze względu na kwas chlorogeniczny, który przyspiesza metabolizm, a który w przypadku brązowych ziaren został usunięty w procesie palenia. W tym miejscu czuję się zmuszona dołożyć jednak swoje trzy grosze, ponieważ badania mówią swoje, a życie toczy się swoimi torami.

Mam przyjaciela, który po wprowadzeniu do swojej diety czarnej kawy z guaraną i bez zmian w diecie czy stylu życia chudł dwa kilogramy miesięcznie, co jest zdrowym chudnięciem. Zaznaczam, że nie zarzucam fałszywości tym badaniom. Chcę jedynie, abyście pamiętali, że każdy organizm reaguje na różne substancje w swój własny, unikalny sposób.

Mity związane z kawą

“Kawa wypłukuje wapń z organizmu”

Jest to prawda, ale to stwierdzenie brzmi o wiele groźniej niż to faktycznie wygląda w rzeczywistości. Kawa lekko upośledza umiejętność wchłaniania wapnia przez jelita, lecz już zaledwie dwie łyżki mleka w kawie całkowicie rekompensują utratę tego pierwiastka w wyniku picia kawy.

Ten mechanizm ma też swoje korzyści: pijący kawę mają średnio mniejszą blaszkę miażdżycową niż ci, którzy jej nie piją. Gwoli ścisłości, blaszka miażdżycowa jest zbudowana głównie z wapnia.

“Kawa wypłukuje magnez z organizmu”

Sprawa magnezu jest dość skomplikowana, ponieważ wiele czynników wpływa na niedobór magnezu w organizmie, a kawa jest niestety jednym z nich. Jednakże znowu nie jest winowajcą w takim stopniu, w jakim mogłoby się wydawać. Wystarczy, że będziesz dodawać do swojej kawy kakao i nie będziesz jej pić z tłustą śmietaną lub przygryzać ciastem z tłustym kremem, a całkowicie wyeliminujesz szkody, jakie wyrządza niepozorny kubek kawy. Wypada nadmienić, że kawa sama w sobie zawiera niewielkie ilości magnezu i potasu, czy niacyny.

Właściwości prozdrowotne

Osobiście uważam, że na wyniki badań należy patrzeć nieco sceptycznie. Większość z nich używa sformułowań “prawdopodobnie”, “możliwym jest, że”, “przypuszczalnie”, itp., co zdecydowanie nie oznacza, że powinniśmy wpadać w entuzjazm. Jednakowoż coraz szerzej zakrojone badania wykazują możliwe pozytywne skutki kawy dla zdrowia, w tym:

  • działanie przeciwdepresyjne,

  • działanie antyrakowe (rak prostaty, endometrium, piersi, czy kilka innych),

  • zmniejszone ryzyko rozwoju choroby Parkinsona czy Alzheimera,

  • poprawę sprawności umysłowej, refleksu,

  • zmniejszenie ryzyka zawału i udaru, jeżeli pije się mniej niż 3 kubki kawy dziennie,

  • ochrona wątroby (w tym przed rakiem),

  • redukcja ryzyka zapadalności na cukrzycę typu II,

  • zmniejsza ryzyko wystąpienia kamieni żółciowych,

  • kawa, pita bez cukru i mleka, zapobiega próchnicy i ma właściwości antybakteryjne.

Podsumowując, kawa, odpowiednio przyrządzona i połączona ze zdrowym stylem życia, zdecydowanie może zostać nazwana sprzymierzeńcem. Nie powiedziałabym jednak, że jest ona eliksirem zdrowia – jest bardziej grzeszkiem, na który można sobie pozwolić. Także pijcie umiarkowanie, na zdrowie!

Tekst pochodzi z bloga: https://www.drogeria-ekologiczna.pl/