Nadszedł najgorszy okres dla alergików – sprawdź kalendarz pyleń

Okres pylenia roślin trwa przez cały rok. Rozpoczyna się niekiedy już w połowie lutego i trwa do końca października. Uniknąć alergenów w zupełności się nie da, ale można skutecznie obniżyć ich negatywny  wpływ na nasz organizm znając kalendarz pyleń.

Kalendarz pyleń dla alergika

Już w końcówce lutego zakwita leszczyna, której największe stężenie pyłków wyczuwamy na przełomie lutego i marca. Potem kwitną olsza i topola.  W kwietniu dołącza brzoza, której pyłki będą nas drażnić jedynie do połowy maja.

alergia
alergia

Od maja, z najmocniejszym nasileniem w lipcu i sierpniu, pylą trawy. W połowie maja zakwita pokrzywa, a wraz z końcem czerwca komosa.

Prawdziwym utrapieniem dla alergików jest bylina. Zaczyna intensywnie pylić już od połowy lipca do połowy września. Większość alergików właśnie podczas jej pylenia odczuwa największy dyskomfort.

Najdłużej bo aż od kwietnia do października zmagamy się z pyłkami Cladosporium i Alternaria.

Kalendarz pyleń jest jedynie zasygnalizowaniem i możliwością przygotowania się do ataku alergii. Leczenie alergii powinno odbywać się pod okiem specjalisty i w większości przypadków opiera się na przyjmowaniu leków  przeciwhistaminowych.

Jak żyć z alergią?

Z alergią należy nauczyć się żyć. Każdego dnia trzeba przestrzegać zaleceń, które ograniczą kontakt z alergenami. W okresie najintensywniejszego pylenia roślin uczulających, powinniśmy ograniczać wyjścia z domu. Spacerujmy dopiero bezpośrednio po obfitych opadach deszczu, kiedy w powietrzu nie ma pyłków.

alergia
alergia

Niższe stężenie pyłków jest wczesnym rankiem i późnym wieczorem, gdyż pyłki uwalniane są przez rośliny głównie w ciągu dnia. Omijajmy łąki, trawiaste pola, parki i zagajniki, a na miejsce rekreacji wybierajmy tereny mało zielone. Korzystajmy również  z serwisów informacyjnych lub specjalnych prognoz pogody dla alergików. Znajdziemy tam szereg przydatnych wskazówek, dotyczących np. prędkości i kierunku wiatru, który powoduje migrację alergenów.

Grey, fot.: pixabay