Chrzan wasabi – czy go znasz?

W kuchni japońskiej chrzan wasabi znane jest od wielu wieków i stosowane z wielka chęcią. W Sztuce kulinarnej wasabia ma przede wszystkim zastosowanie kulinarne: utarte świeże kłącze może być użyte tak samo jak zwykły chrzan. Wasabi jest powszechnie stosowane jako przyprawa w postaci pasty, której dodatek do potraw sprawia, że sushi lub inne potrawy są bardziej aromatyczne.

Dlaczego chrzan wasabi jest tak mocny

Za ostry smak wasabi odpowiadają izotiocyjaniany, głównie sanigryna. Związki te powstają z glukozynolanów, stale obecnych w komórkach lecz nie wykazujących aktywności biologicznej. Uszkodzenie tkanek prowadzi do ich przekształcenia w izotiocyjaniany. Synteza jest dwuetapowa, najpierw powstaje niestabilny aglikon. Ta reakcja katalizowana jest przez enzym – mirozynazę. W drugim etapie, przy neutralnym pH, aglikon rozpada się do izotiocyjanianu

Co to jest chrzan wasabi

Chrzan japoński, wasabia japońska, wasabi (Eutrema japonica) to gatunek rośliny z rodziny kapustowatych (Brassicaceae). Rodzimy obszar jego występowania to Sachalin, Japonia (wyspy Hokkaido, Honsiu, Kiusiu), Korea i Tajwan. Jest uprawiany w Japonii, w Korei i na Tajwanie. To jeden ze składników sushi oraz całego szeregu innych potraw kuchni dalekowschodniej. U nas stosuje się chrzan wasabi znacznie rzadziej, ale jego rosnąca popularność jest ostatnimi czasy jak najbardziej zauważalna. Trudno wszak się temu dziwić, skoro wykazuje on szereg prozdrowotnych właściwości. Jakich? Już wyjaśniamy!

Właściwości prozdrowotne chrzanu wasabi

Znakomicie pobudza do pracy nasz układ pokarmowy, dlatego szczególnie zaleca się jego spożywanie przy niestrawności. Ma też w swoim składzie sporo błonnika pokarmowego, a o jego działaniu bakteriobójczym długo można by było mówić. Gdy tylko czujemy zatem, że łapie nas przeziębienie, hojnie przyprawiajmy potrawy sproszkowanym wasabi. To także świetne remedium na bakterie wywołujące wrzody żołądka. Wyniki badań sugerują, że może zapobiegać także próchnicy. Zmniejsza tez w znacznym stopniu ryzyko wystąpienia miażdżycy. A czy Ty masz już w swojej kuchni wasabi?